15.10.2017

[RECENZJA] "Dance & Sing & Love - Miłosny układ" - Layla Wheldon

Livia Innocenti jest zawodową tancerką. Razem z zespołem robi show podczas koncertów i teledysków największych gwiazd muzyki. James Sheridan jest topowym piosenkarzem, bożyszczem fanek i ulubieńcem portali plotkarskich. Spotykają się w Rzymie w czasie wspólnego tournée po Europie. Livia szybko przekonuje się, że woda sodowa uderzyła młodemu celebrycie do głowy. Nikt jej tak nie wkurza na próbach, jak arogancki i egoistyczny James. Na dodatek choreografia przewiduje kilka utworów w ich wykonaniu w duecie. Początkowo nie potrafią się dogadać i nawzajem się ignorują, jednak serca nie da się oszukać, nie na dłuższą metę. Czy będzie to szczęśliwy układ? Jakie role przyjdzie im wspólnie zatańczyć w tej historii?
Podążanie za głosem serca nie zawsze jest takie proste, jak się wydaje, i nie zawsze słuszne. Czasem kierowanie się rozumem jest najlepszą drogą, bo miłość, zamiast uszczęśliwiać, potrafi sprawiać ból. Zatrać się w historii pełnej pasji, pożądania, zwrotów akcji i gorących rytmów.






Tytuł: Dance & Sing & Love - Miłosny układ
Autor: Layla Wheldon
Wydawnictwo: Editio Red
Liczba stron: 526

"Debiutancka powieść młodej autorki z Polski, która odniosła sukces na Wattpadzie" - rozumiecie, jak odstraszające może być to zdanie dla wielu czytelników? Tak, właśnie. Tyle, że ja postanowiłam nie kierować się uprzedzeniami. Chciałam sprawdzić, czym właściwie jest "Miłosny układ" i jak smakuje... w formie książki. Bo nie da się ukryć, że autorka odniosła ogromny sukces! W końcu każda osoba publikująca na Wattpadzie marzy, żeby docelowo ujrzeć swą historię w formie papierowej książki. Tylko nielicznym się udaje.

Layla Wheldon to pseudonim młodej autorki Sandry Sotomskiej, pod którym publikowała na platformie wattpad.com. Jest studentką informatyki, lecz jej pasja to pisanie. "Miłosny układ" to jej debiut, który przez długi czas utrzymywał się na pierwszym miejscu w kategorii romans. Sandra interesuje się muzyką, językiem angielskim, kulturą Wielkiej Brytanii, Stanów Zjednoczonych i Australii. 

Młoda Livia Innocenti jest zawodową tancerką, która wraz ze swoim zespołem występuje w teledyskach i na koncertach największych gwiazd muzyki. Dziewczyna razem z całą grupą jedzie do Rzymu, gdzie mają rozpocząć trasę koncertową u boku Jamesa Sheridana - bardzo popularnego piosenkarza. James jest wyniosły, denerwujący i wiecznie pijany. A Livia nie może na niego patrzeć... pomimo tego, że jest nieprzyzwoicie przystojny.

13.10.2017

[RECENZJA] "Lustereczko, powiedz przecie" - Alek Rogoziński

Znana autorka powieści kryminalnych Róża Krull jest świadkiem samobójstwa jednego z uczestników konkursu Mister Polonia. Wkrótce okazuje się, że nie miał on żadnego powodu, aby zdecydować się na tak desperacki czyn. Zaintrygowana Róża rozpoczyna śledztwo i szybko przekonuje się, że w świecie facetów, którzy wiedzą o kosmetykach i modzie więcej niż ona sama, znajdują się też psychopaci, gotowi na wszystko, aby tylko zdobyć tytuł Najprzystojniejszego Polaka Roku...
"Lustereczko, powiedz przecie" to drugi tom przygód Róży Krull i dwójki jej przyjaciół, a zarazem współpracowników – menadżerki Betty i PR-owca Pepe. Tym razem w rozwiązaniu zagadki kryminalnej pomaga im też sam Mister Polski, Rafał Maślak.












Tytuł: Lustereczko, powiedz przecie
Autor: Alek Rogoziński
Wydawnictwo: Filia 
Liczba stron: 336

Książę Komedii Kryminalnej powrócił z drugim tomem serii "Róża Krull na tropie" i oczywiście, a jakżeby inaczej, zrobił to z nie lada przytupem! Alek Rogoziński to jeden z tych autorów, którzy nigdy nie zawodzą! 

Aleksander Rogoziński zadebiutował w 2015 roku powieścią "Ukochany z piekła rodem". Drugą jego publikacją było "Morderstwo na Korfu", czyli kontynuacja "Ukochanego...". Z wykształcenia filolog, z zawodu dziennikarz (od 2007 roku związany z magazynem "Party"). Kocha muzykę i uwielbia podróżować. Marzy o zwiedzaniu świata. Pisarstwo jest jego pasją, a dzięki tej pasji udało mu się wydać już pięć powieści, a kolejne są w przygotowaniu.

Róża Krull, znana pisarka powieści kryminalnych, zupełnie przypadkowo staje się świadkiem samobójstwa młodego i przystojnego mężczyzny. Okazuje się, że nieboszczyk był faworytem do zdobycia tytułu Najprzystojniejszego Polaka Roku. Róża rozpoczyna własne śledztwo. A w rozwiązaniu zagadki pomagają jej nie tylko Betty i Pepe, ale także sam Rafał Maślak...

11.10.2017

[RECENZJA PREMIEROWA] "Consolation" - Corinne Michaels | PATRONAT MEDIALNY

Uzależniająca. Intensywna. Emocjonująca.
To historia o złamanych sercach, tęsknocie, słodko-gorzkim smaku zakazanego owocu. Porywająca. Wzruszająca. Chwytająca za serce.
Tej historii nie zapomnisz. A kiedy poznasz jej zakończenie, będziesz marzyć o tym, aby natychmiast poznać jej dalszy ciąg!
Liam nie miał być moim szczęśliwym zakończeniem. Nawet nie byłam nim zainteresowana.Był najlepszym przyjacielem mojego męża – zakazanym owocem.
Tyle że mój mąż nie żyje, a ja czuję się samotna. Tęsknię za nim i ląduję w ramionach Liama. Jedna wspólna noc zmienia wszystko. Teraz muszę zdecydować, czy naprawdę go kocham, czy jest dla mnie tylko nagrodą pocieszenia.












Tytuł: Consolation
Autor: Corinne Michaels
Wydawnictwo: Szósty Zmysł 
Liczba stron: 400

Trzeba być bardzo odważnym, żeby zostać żołnierzem. Jednak jeszcze więcej odwagi wymaga zgoda na zostanie żoną żołnierza. To dobrowolne skazywanie się na miłość do szlachetnego człowieka, ale także na ciągłe oczekiwanie i życie w bezustannym strachu o to, czy kiedykolwiek powróci... Zapraszam Was na premierową recenzję książki, która wstrząsnęła moim światem.

Corinne Michaels jest bestsellerową autorką dziewięciu książek z gatunku romans, które znalazły się na listach New York Timesa, USA Today i Wall Street Journal. Jest kochającą mamą dwójki dzieci i szczęśliwą żoną byłego żołnierza Marynarki Wojennej. Pisała, oczekując na jego powrót...

Gdy Natalie jest w ostatnich tygodniach ciąży, do jej drzwi pewnego dnia pukają przyjaciele jej męża, którzy przynoszą informację, jakiej nigdy miała nadzieję nie usłyszeć... W jednej chwili Natalie zostaje całkiem sama, a jej córeczka rodzi się jako półsierota... Żegna swojego męża, który zginął na misji. Popada w depresję i zupełnie nie spodziewa się, że Liam, najlepszy przyjaciel jej męża, okaże się być podporą w najgorszych chwilach, ale i światełkiem w tunelu...

30.09.2017

[RECENZJA] "Absolwentka" - SJ Hooks

Profesor literatury Stephen Worthington wiele nauczył się w sypialni dzięki swojej nieposkromionej studentce Julii Wilde. Ich znajomość miała polegać na przyjemności bez zobowiązań, lecz z czasem zmieniła się w coś o wiele głębszego – przynajmniej dla Stephena.
Zakochany po uszy, ma dość „koleżeńskiego seksu”. Julia jednak nie chce słyszeć o poważnych uczuciach. Stephen przypuszcza, że to nonszalanckie podejście do ich związku jest tylko fasadą.

















Tytuł: Absolwentka
Autor: SJ Hooks
Wydawnictwo: Harper Collins Polska
Liczba stron: 320

Okładka jest całkiem przyjemna dla oka, prawda? Szkoda tylko, że to wszystko, co ma do zaoferowania kontynuacja "Debiutanta". Już Wam wspominałam, że moja tolerancja na gnioty się skończyła. Nie zamierzam przebierać w słowach. Zapraszam na bardzo negatywną recenzję "Absolwentki"!

SJ Hooks od zawsze interesowała się językiem angielskim, chociaż pochodzi z Danii. Ma tytuł licencjata z literatury angielskiej i magistra w dziedzinie badań amerykańskich. Matka dwójki dzieci. Marzy o byciu pełnoetatową pisarką.

To miał być tylko seks, ale dla Stephena relacja z Julią zaczęła znaczyć coś więcej. Szalona, bezpruderyjna i pociągająca studentka nauczyła swojego wykładowcę, jak uprawiać seks, żeby robić to dobrze. Uczucia miały nigdy nie dochodzić do głosu, lecz nad sercem po prostu nie dało się zapanować... Jak zmienić zwykły układ z Julią w prawdziwy związek?

29.09.2017

[RECENZJA] "Zachód słońca w Central Parku" - Sarah Morgan

Frankie jest konkretna i rzeczowa, nie lubi wylewności, nie wierzy też w romantyczne związki. Ale choć wygląda na silną i opanowaną, kłębi się w niej mnóstwo emocji. Rozwód rodziców i złośliwość rówieśników mocno ją zraniły, dlatego Frankie ukrywa się za pozą twardzielki i za okularami. Nie może jednak udawać i maskować się w nieskończoność. Na szczęście może liczyć na przyjaciółki, a zwłaszcza brata jednej z nich, Matta, który szczególnie ją lubi. Lecz co robić, kiedy to właśnie Matt, najlepszy przyjaciel, staje się problemem, odkrywając przed nią własne sekrety?
















Tytuł: Zachód słońca w Central Parku
Autor: Sarah Morgan
Wydawnictwo: Harper Collins Polska
Liczba stron: 336

Chociaż już wiele książek Sarah Morgan pojawiło się w Polsce, to ja spotkałam się z jej twórczością po raz pierwszy. Czy to spotkanie zaliczam do udanych?

Sarah Morgan jest amerykańską autorką bestsellerowych romansów, które znalazły się na listach USA Today. Od dziecka marzyła o pisaniu pełnych miłości i optymizmu historii. Była nominowana do kilku nagród literackich. Obecnie spełnia swoje marzenia.

Frankie to dziewczyna, która absolutnie nie wierzy w miłość. Uważa, że każdy związek prędzej czy później musi się rozpaść. Takie podejście do życia zrodziło się w dziewczynie przez jej matkę i żenujące wyskoki, jakich ta się dopuszcza. Jest jednak ktoś, kto chce za wszelką cenę rozebrać mur Frankie. Tym kimś jest Matt - najlepszy przyjaciel.

22.09.2017

[ZAPOWIEDŹ] Świąteczno-zimowe zapowiedzi książkowe



Wiem, wiem. Na moim blogu nigdy nie pojawiają się posty z zapowiedziami. Dlaczego? A bo wychodzę z założenia, że tego typu wpisy publikowane są na tylu blogach, że wszyscy jesteśmy na bieżąco i u mnie to po prostu nie jest potrzebne. Dodatkowo wpadliście pewnie w lekką konsternację na widok tytułu, bo mamy dopiero końcówkę września, a ja piszę o świętach i tym samym wyprzedam świąteczne reklamy Coca-Coli i Cyfrowego Polsatu. 
Mam jednak kilka mocnych powodów do tego, żeby ten post opublikować. Od jakiegoś tygodnia wydawnictwa oraz autorzy dzień przy dniu publikują zapowiedzi zimowych nowości książkowych, a mnie za każdym razem niemal skręca z zachwytu, bo te okładki i opisy... to jest takie piękne! 
Mam wrażenie, że tegoroczne święta mogą być inne. Bo nie tylko wydawnictwa zalewają nas mocą samych cudowności, ale i synoptycy trąbią wszędzie o tym, że czeka nas zima stulecia! Czyżby święta miały być wreszcie białe? 
Uznajcie więc ten post za wyraz troski o Was i Wasze portfele... Dzięki mojemu pośpiechowi zdążycie zrobić oszczędności, żeby móc kupić te wszystkie cuda, kiedy nastanie dzień ich premier!

20.09.2017

[RECENZJA] "Jutro będziemy szczęśliwi" - Anna Dąbrowska

Życie pisze własne scenariusze...
Trzy lata – już tyle czasu Zuza próbuje poskładać swoje życie od nowa, ale w tej skomplikowanej układance wciąż brakuje najważniejszego elementu – jej wielkiej miłości. Adam zniknął bez słowa pożegnania, zostawiając ją samą, ze złamanym sercem.
Kiedy Zuza postanawia zmienić swoje życie, zjawia się Adam. Czy dziewczyna będzie w stanie spojrzeć w oczy ukochanego, który tak boleśnie ją zranił? Czy tajemnica, którą skrywa Adam, stanie się przeszkodą w drodze do miłości?
Jutro będziemy szczęśliwi to książka, która rozgrzeje cię jak ciepła herbata z miodem, cytryną… i gwiazdką anyżu.













Tytuł: Jutro będziemy szczęśliwi
Autor: Anna Dąbrowska
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Liczba stron: 304

Pisanie o książkach Anny Dąbrowskiej nie zawsze przychodzi mi z łatwością, ale czytanie jej książek za każdym razem sprawia mi wielką przyjemność i przyprawia o nowe dreszcze podekscytowania. Po lekturze "W rytmie passady" długo nie mogłam się pozbierać... Z drżącym sercem sięgnęłam po "Jutro będziemy szczęśliwi". Anna Dąbrowska pokazała swoje kolejne oblicze...

Anna Dąbrowska - żona i matka dwóch chłopców. Mieszka w Inowrocławiu, a pisanie było jej pasją od szkoły podstawowej. Zadebiutowała w 2015 roku, wydając powieść pt. "Stalowe serce" pod pseudonimem Laven Rose. Lubi czytać, a jej ulubionym zespołem jest Thirty Seconds to Mars. "Nakarmię cię miłością" to jej druga wydana powieść. "W rymie passady" - trzecia książka Anny Dąbrowskiej - ukazała się nakładem wydawnictwa Zysk i S-ka. We wrześniu 2017 roku wydana została czwarta powieść autorki pt. "Jutro będziemy szczęśliwi".

Zuzannę i Adama połączyło wielkie uczucie, które zdawało się być na tyle silne, żeby przetrwać wszystko. Jednak Adam zniknął... Tak po prostu zerwał z Zuzą kontakt i nie wyjaśnił jej niczego. Dziewczyna przez trzy lata starała się poskładać złamane serce, a gdy powoli wychodziła na prostą, do niewielkiej miejscowości, w której wszystko się zaczęło, wrócił Adam. Tuż przed Bożym Narodzeniem...